Maseczka ze śmietany




Prosta rzecz, przy której nie trzeba kombinować - używa się gęstej śmietany bez żadnych dodatków.Nakładana na włosy, pod czepek z reklamówki i zakręcona ręcznikiem. Jakaś godzinka w tym turbanie.

Nie spłukana - góra głowy nie nadaje się do pokazania. Dół można zapleść w warkocza i upiąć w obwarzanka, przytwierdzając do głowy spinkami-żabkami. Noszę 2 dni i nie wygląda najgorzej.
Ogon się nawilża i natłuszcza, bo zaczął znów być suchy zimową porą.

Ale ta obciążająca maseczka pokazała, że moje włosy jeszcze nadal falują, choć delikatnie. Pofalowane wyglądają lepiej, unoszą je nieco i bardziej dopasowują do podłużnej, końskiej twarzy.

Postulaty na przyszłość: włosy należy umyć po maseczce, nie tylko spłukać. Albo ograniczyć jej nakładanie tylko do ogona, który następnie zgrabnie upiąć.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty