Tonik na wypadające włosy

Znaleziony na blogu Anwen i zmodyfikowany nieco.Wcierany codziennie jak się przypomni, bo włosie wypada; z tydzień czy dwa, ale wygląda na to że z dobrym skutkiem, bo wypada mniej.

Nasiona kozieradki

Napar:
  • 1 łyżeczka nasion kozieradki
  • 1 łyżeczka rozmarynu
  • 1 łyżeczka fenkułu (kopru włoskiego)

Zaparzyć wrzątkiem, zmacerować 24 godziny, a potem odcedzić i przelać do butelki z "dzióbkiem" lub ze spryskiwaczem.
Oba pierwsze ziółka są przy okazji afrodyzjakami, a bardziej prozaicznie: poprawiają ukrwienie skóry. Przy okazji przypomniałam sobie stary przepis na łysienie (kozieradka + fenkuł + miód), gdzieś mam zanotowany.

I tu zaczyna się kombinatorstwo- dodaję resztki specyfików zalegających w łazience i lodówce.

  • woda brzozowa (z jakimiś resztkami wody pokrzywowej, w tle wyczuwalny bagienno-orzeźwiający aromat korzenia tataraku) - jako konserwant alkoholowy, aby tonik nie zepsuł się za szybko.  Sama woda brzozowa też miała wzmacniać włosy, tylko że u mnie alkohol wcierany w skórę niby nie podrażnia, ale zwiększa przetłuszczanie, czego ani ja ani mój łojotok nie lubimy. Poprzez wymieszanie z wodą zmniejszam stężenie alkoholu. Przy okazji ładny zapach poprawia rosołowy aromat kozieradki
  • sok aloesowy- bo też resztki w lodówce, nawilżanie i rzekomo też ma działać na porost włosów
  • gliceryna- dodawana przeze mnie do oleju nakładanego na skórę głowy. Trochę mi wówczas ograniczył wypadanie. Jak się nie sprawdzi, następnym razem nie dodam.




Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty