Woda lawendowa



Jeden z kosmetyków o bardzo długiej tradycji, chętnie używany w czasach Jane Austen. Sama Jane każe w "Rozważnej i romantycznej" Eleonorze Dashwood testować ją  na przewrażliwionej Marianne jako sole trzeźwiące i środek uspokajający. Przepisy miały różne wersje i różne dodatki. Przyjaciółka Jane, Marta Lloyd zanotowała własny przepis, niestety z użyciem bryłek ambry (obecnie praktycznie nie do zdobycia, polowanie na kaszaloty jest zabronione, a syntetyczna ambra jest tylko marnym erzatzem). Lawenda działa gojąco i uspokajająco, nadaje się do leczenia oparzeń i problemów skórnych. Olejek lawendowy jest jednym z bezpieczniejszych, można go nanosić bezpośrednio na skórę bez rozcieńczania.


Wersja szybka

1 szklanka wody destylowanej
2 łyżki wódki
5-10 kropli olejku lawendowego


Do wyparzonego naczynia wlać wodę i wódkę, zmieszać z olejkiem. Gotowe. Trwałość ok. 1 roku. Można używać do włosów i ciała,  dodawać do kąpieli, a także do prasowania i skrapiania bielizny pościelowej.

Wersja nalewkowa

3 garście suszonej lawendy
1 szklanka octu winnego
1/2 szklanki wody różanej (hydrolat)

Kwiaty lawendy zalać octem i wodą różaną w słoiku. Pozostawić na 3 tygodnie w ciemnym miejscu, często wstrząsać. Odcedzić lawendę. Może być ciekawą wersją octu do płukania włosów.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty