Fryzury ikon stylu


 Jak już człowiek posiada długie włosy, zaczyna kombinować co zrobić, żeby nie przeszkadzały.

Oto dwie sprawdzone fryzury dodające nieco uroku, inspirowane sławnymi paniami. Myślę, że najlepiej sprawdzą się na długich, grubych włosach, na cienkich mogą wyglądać nie najlepiej.

Gretchenfrisur - czyli tzw. gretka, dobra na nieformalne spotkania z przyjaciółmi, z rodziną, na weekend. Fryzura, w której chodziła przez całe lata moja babcia; odgrzebana niegdyś do serialu "Allo allo" dla pięknej Helgi, a w ostatnich czasach spopularyzowana przez panią Julię Tymoszenko. Można ją robić na różne sposoby:  Babcia zaplatała dwa warkocze i krzyżowała je przez środek głowy. Pani Tymoszenko owija głowę jednym warkoczem plecionym z boku - i taką wersję widziałam ostatnio na znajomej dziewczynie. Do obu tych wersji trzeba mieć naprawdę długie włosy, takie "do d..." :)  Zaś ta prezentowana przez uroczą Kanadyjkę nie wymaga bardzo długich włosów, a dodatkowo warkocz jest dobrze umocowany na głowie i nie spadnie. Jej newralgicznym punktem jest natomiast tył - trzeba bardzo starannie sczesać włosy i pilnować, żeby przy pleceniu nie wyszło nam wronie gniazdo, odsłaniające skórę głowy.




Kok Kate Middleton- propozycja nieco bardziej elegancka, na formalne i większe wyjścia, inspirowana uczesaniem księżnej Cambridge, nie mam pojęcia z jakiej okazji. Długość włosów nie ma aż takiego znaczenia, po prostu powinny być długie. Dla mnie najtrudniejsza część to ten "puff'" w części koronowej głowy. Myślę jednak, że da się to zrobić także przy pomocy wypełniacza do koka w kształcie poduszki.



Obie wypróbowałam i polecam, choć na pewno ładniejsze wyjdą, kiedy koleżanka pomoże nam się uczesać.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty