Rzymskie wesele


Fresk z Pompei - Ornatrix układa
włosy dziewczynce
 Dzisiaj ciekawostka- jak wyglądała ślubna fryzura rzymskiej panny młodej...oczywiście tej sprzed 2 tysięcy lat. Będąc wczoraj na dwóch ślubach mam świeże porównanie i niektóre zwyczaje weselne są łudząco podobne do obecnych.

 W Rzymie małżeństwo miało charakter cywilny, ale jak najbardziej związane było z kultem bóstw opiekujących się ziemią. Za najbardziej odpowiedni termin na wesele uchodziła druga połowa czerwca, kiedy zaczynaly się żniwa, a bóstwa były ludziom przychylne. W przeddzień ślubu narzeczona składała bogom w ofierze swoje dziecięce zabawki i dotychczasowe stroje.
Dzień później ubierała własnoręcznie utkaną prostą białą suknię tunica recta i wiązała pas w węzeł Herkulesa - jego rozplątanie należało do pana młodego. Włosy układała we fryzurę seni crines, ozdabiając ją jeszcze wiankiem z pachnących kwiatów i roślin oraz wkładała flammeum - cieniutki welon szafranowej barwy, który miał ją chronić przed złymi mocami. Strój uzupełniały również szafranowe pantofelki.
Pronuba między nowożeńcami
 Wesele zaczynało się od wróżb (auspicia) w domu panny młodej, składało się ofiary bóstwom agrarnym i płodności. Pannie przez cały czas towarzyszyła starościna pronuba, która ostatecznie oddawała ją mężowi. Para zasiadała na ustawionych obok siebie krzesłach okrytych skórą zwierzęcia ofiarnego, a potem obchodzili ołtarz. Następowała uczta weselna, po której należało przeprowadzić młodą żonę do domu męża. Mąż witał ją w progu a ona wypowiadała formułę: Ubi tu Caius, ibi ego Cai - Gdzie ty Gajusz, tam i ja Gaja. Następnie panna młoda ozdabiała wstążkami i namaszczała tłuszczem wieprza lub wilka drzwi swojego nowego domu aby zjednać sobie przychylność bogów, a przez próg przenosili ją dwaj towarzyszący jej chłopcy. Wreszcie pronuba wprowadzała pannę młodą do atrium, gdzie stało łoże małżeńskie i gdy maż uporał się z węzłem Herkulesa na pasku, zaczynała się noc poślubna, na szczęście bez świadków :)  A dzień później w domu młodej pary miała miejsce kolejna uczta, coś w rodzaju poprawin.

Podobnie, prawda? Tylko małżeństwa zawierano wyjątkowo wcześnie, bo 15 latka uważana była już za starą pannę-a jej rówieśnik był wystarczająco dojrzały, by dowodzić wojskiem. A my się dzisiaj oburzamy z powodu nastoletnich matek...

A fryzura.. cóż, robi wrażenie, ale jest pracochłonna i wymaga naprawdę długich włosów. Ale nawet Janet Stephens przyznaje, że nie każda młoda Rzymianka mogła się poszczycić pięknymi włosami o odpowiedniej długości, więc pasma włosów po prostu przedłużano wstążkami. Może kiedyś taką uplotę?





Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty