Kąpiel dla zniszczonych rąk


Pamiętacie pewną scenę z "Przeminęło z wiatrem", kiedy wielka maskarada Scarlett zupełnie się nie udaje i Rhett nie pożycza jej 300 dolarów na odbudowę Tary ? Nawet całkiem zgrabna kryzysowa suknia z aksamitnych portier mamy nie jest w stanie przekonać cynicznego dżentelmena, że Scarlett ma się dobrze i jak dawniej jest bogatą panią. A wszystko to przez zniszczone ciężką pracą ręce.




Nasze XIX wieczne prababki, te bogatsze oczywiście, ręce traktowały jako najważniejszą wizytówkę dobrze urodzonej kobiety. Zabawnie opisuje to pan Kraszewski w swojej powieści "Dziennik Serafiny": "Potem te roboty ręczne, które tylko ręce psują...Zaledwie ręce wspomniałam, mama się przeraziła okropnie i kazała mi natychmiast zdjąć rękawiczki... abym pokazała ręce... W istocie drugi palec miałam pokłuty i trochę od igły skórę stwardniałą, co do najwyższego stopnia obruszyło ją. Nie powiedziała nic, lecz z twarzy widziałam, co czuła... — Na miłość Boga — zawołała — miejże o rękach staranie. Raz popsute, nigdy już nie wrócą do swej świeżości (...)mama egzaminując po dniu moje ręce (...) coś szepnęła tej czarodziejce Pilskiej, która mnie na pół godziny wzięła w opiekę... Nauczyła mnie naprzód, jak się obchodzić z rękami, i tak mi je wycacała, wygładziła, wyszlifowała, żem ich prawie poznać nie mogła..."

Dzisiaj rzadko już szyjemy i pierzemy ręcznie czy pracujemy ciężko w polu, ale codzienne zmywanie naczyń, czy sprzątanie w domu bez rękawiczek, a nawet zwykła chlorowana woda w kranie pozbawia ręce urody.  Zimowe chodzenie bez rękawiczek sprawia, że są przemrożone i przez to zaczerwienione nawet latem. A w dodatku po dłoniach najprędzej rozpoznaje się wiek damy. Pomarszczone i zaniedbane będą wyglądać kiepsko nawet z pomalowanymi paznokciami. Pora zatem o nie zadbać tak jak na to zasługują. Na pierwszy ogień weźmy kąpiele - codzienne moczenie dłoni (lub co drugi dzień) znacząco poprawi ich stan, a składniki w większości znajdziemy w domu i w aptece. Wbrew pozorom nie zajmuje to aż tak dużo czasu.


Kąpiel lniana

2 łyżeczki siemienia lnianego
2 szklanki wody

Gotujemy  siemię w wodzie aż wydzieli  galaretowaty kisiel. Przelewamy do miseczki i w ciepłym, nie gorącym wywarze moczymy dłonie tak z 15-20 minut. Spłukujemy i delikatnie osuszamy Nadaje się do rąk bardzo zniszczonych, podrażnionych i popękanych.

Kąpiel mleczna

1 szklanka mleka
1 szklanka naparu z czarnego bzu
1 łyżka gliceryny

Mleko lekko podgrzewamy, mieszamy z gliceryną; postępujemy jak wyżej. Pomoże przy suchej skórze i odmrożeniach.

Kąpiel owsiana

1 szklanka mleka
1 łyżka płatków owsianych
1 łyżka soli

Owsiankę zmielić w młynku do kawy, wymieszać z mlekiem i solą. Moczyć jak wyżej. Pomoże przy szorstkich dłoniach, ale nie poranionych (bo będzie szczypało).

Kąpiel pietruszkowa

1/2 pęczka natki pietruszki
1 szklanka wody.

Pietruszkę siekamy drobno, zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na co najmniej 1/2 godziny.  Pietruszka pomoże rozjaśni przebarwienia. Dziewiętnastowieczne elegantki usuwały przy jej pomocy niepożądaną opaleniznę.

Kąpiel nagietkowa

1 łyżka płatków nagietka
1 szklanka wody

Przygotowujemy i używamy jak wyżej. Nagietek ma właściwości gojące, pomoże uporać się z szorstkimi dłońmi.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty