Hand-cream-made :)


źródło: krawatimuszka.pl
 Całuję twoją dłoń, Madame... staroświecki gest w sam raz dla pięknych łapek.
Po tych wszystkich papciarajdach pod rękawiczki pora na konkrety, czyli krem do rąk. Jasne, że kupicie ich miliony w sklepach, z różnymi składnikami i funkcjami. Pewnie, że część jest bardzo dobra. Ale ja przeważnie trafiam na jakieś lepkie mazidło, któryś składnik mnie uczuli, zapach odstraszy albo silikon aż roluje się przy masażu dłoni. W tych domowych wiem co pakuję do środka i za konsystencję (prawda, że gęstą i tłustą) odpowiadam sama.
Parę przepisów bazowych do modyfikowania i eksperymentowania. Można pomyśleć o substancjach nawilżających takich jak aloes, gliceryna, kwas hialuronowy, a także o składnikach przedłużających trwałość kremu np. witaminie A+E, oleju jojoba, albo kropelce konserwantu.

Krem do zniszczonych dłoni

3 łyżeczki startego wosku pszczelego
1 łyżeczka lanoliny 
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 łyżeczka miodu
2 łyżeczki hydrolatu rumiankowego albo różanego
szczypta sody oczyszczonej

Wosk trzeba rozpuścić w kąpieli wodnej wraz z lanoliną, następnie dodać olej i miód - nie dopuścić do zagotowania. Utrzeć starannie, następnie dodawać po kropelce hydrolat, nadal ucierając i sodę oczyszczoną (na koniec noża). Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.Może się nieco rozwarstwiać.

Krem lecytynowy na noc

2 łyżeczki oliwy z oliwek 
1 łyżeczka miodu 
1 łyżeczka płynnej lecytyny 
1/2 łyżeczki octu jabłkowego

Wszystkie składniki wymieszać, dodając ocet po kropelce. Przechowywac w lodówce i stosować na noc. Może mieć trochę kleistą konsystencję na początku.

Krem ochronny

1 łyżka lanoliny
1 łyżka masła kakaowego 
1 łyżka oleju ze słodkich migdałów 

Podgrzać lanolinę w kąpieli wodnej, dodaj oleje i wymieszać; nie gotować. Ucierać aż do całkowitego wystygnięcia. Używać do zabezpieczenia dłoni podczas prac domowych i zimą.

A na deser piosenka

Komentarze

  1. Silikony to najgorsze, co można dodać do kremu do rąk, powoduje to właśnie jego rolowanie się... paskudztwo...

    Sama uwielbiam po prostu zwykła Niveę, która zawsze spisuje się w tym względzie na medal.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nivea też była moim pierwszym nastoletnim odkryciem. Po latach zaczęło mi przeszkadzać pierwsze uczucie tłustości rąk, choć powyższe receptury też lekkością nie grzeszą :)No i zwyczajnie lubię pichcić kosmetyki.

    Dziękuję za kolejny miły komentarz, pani Mysiu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty