Ulubione kosmetyki II


Zaczęłam kiedyś tworzyć listę kosmetyków do włosów, które mi się podobają i sprawdzają w pielęgnacji. Dzisiaj mogę dodać do niej kolejne trzy:


Odżywka Fructis Fruity Passion - pięknie pachnąca, emolientowa odżywka, która dodaje połysku moim włosom na długości. Jak dla mnie, to z powodzeniem zastępuje tą z avocado i masłem karite. Od czasu odżywki Isany z olejem babassu chyba najlepiej się sprawdziła. Gęsta konsystencja pozwala używać jej jak maski (obecnie tylko na długość włosów od ucha w dół, gdyż z odżywką używaną do mycia przestajemy się lubić, zbytnio obciąża), często dodaję ją jako składnik emolientowy do kolejnego ulubieńca.


Maska do włosów Gloria  - klasyk pielęgnacji upolowany wreszcie w sklepie zielarskim. Moim włosom dodaje miękkości. Sprawdza się lepiej na długości włosów niż emulsja Gloria, odpowiada mi także jej konsystencja, pozwalająca na modyfikacje składu. Zapach maski też chmielowego nie przypomina, ale jest nienachalny i można z nim wytrzymać. Ciekawa sprawa - główną substancją czynną jest tutaj lupulina z szyszek chmielu, ale maska nie daje żadnego efektu push-up. Tymczasem napar z szyszek chmielowych stosowany do płukania tak właśnie zadziałał (tutaj opis działania)



Balsam na brzozowym propolisie z serii Receptury Babuszki Agafii - najnowszy nabytek, kupiony może trochę ze względu na modę na rosyjskie kosmetyki. Nie żałuję, zakochałam się od razu. Piękny skład i bardzo ciekawe działanie. Włosy są lekkie, ale ma się wrażenie otulenia ich cieniutką, niewidoczną warstwą, co zapewne jest zasługą wosku pszczelego wysoko w składzie. Żadnych przyklapniętych włosów. Pierwszy balsam od dłuższego czasu, który mogę nałożyć na skórę głowy; przy zawartości tak wielu cennych, poprawiających ukrwienie ziół naprawdę szkoda byłoby tego nie robić. Żadnych podrażnień. Nakładam go jak maskę, bo wolę dać czas substancjom czynnym.  Prawdopodobnie będę go jeszcze mieszać z olejem, aby dodać blasku włosom na długości.Tylko ten zapach... wyczuwalny dziegieć pod warstwą ziół przenosi nas prosto na rosyjską wieś...Można się poczuć jak Nastieńka z rosyjskiej bajki o Dziadku Mrozie



Eh, może kiedyś doczekam się takiego warkocza...

Komentarze

  1. No i jednak rozczarowanie - chociaż Balsam z propolisem nie obciąża włosów, gdy jest nałożony na całej długości, to jednak nasilił ich wypadanie przy myciu. Stosowany "od ucha w dół", zwłaszcza wzbogacony odrobina oleju działa świetnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty