Dopasowanie szamponu

źródło: blogs.independent.co.uk
Nie, nie będzie o wybieraniu szamponu idealnego. Raczej o poprawieniu tego już posiadanego.

Może na początek trochę filozofii - jest mi obojętne, jak szampon się nazywa. Może pięknie pachnieć, mieć przyjemną konsystencje, być wydajny, ale zdecydowana większość tego co stoi na półkach w drogeriach ma identyczne składniki. Nie lubię się z szamponami, które zawierają SLES, gdyż sprawdziłam, że:
  • nasilają u mnie zapalenie łojotokowe skóry
  • nasilają wypadanie włosów
  • przesuszają włosy na długości

Dlatego od półtorej roku staram się używać głównie szamponów bez tej substancji. Początkowo służył mi Babydream aż do zmiany składu, następnie Shauma dla dzieci w absurdalnej różowej albo niebieskiej butelce i tej pozostaję wierna. Obie są jednak bardzo delikatne, pozostawiają włosy czyste, ale otulone jakby lekkim filmem. Dlatego nieraz odczuwam chęć wzmocnienia działania myjącego. Dodaję wtedy do szamponu odrobinę octu jabłkowego, rozrabiając wodą w kubeczku. O tej metodzie i uzyskiwanych efektach pisałam tutaj.

Przeważnie mam też w zapasie drugi szampon ze SLES na wypadek gdyby zamarzyło mi się solidniejsze oczyszczanie. I jak to nieraz bywa, zapominam kupić szampon delikatniejszy albo go zabraknie w sklepie. Tego lata przestało mi służyć mycie odżywką, bo włosy pozostawały obciążone i przyklapnięte, zaczęłam więc dodawać do tego ostrzejszego prostą odżywkę, aby go trochę złagodzić -wypróbowane z szamponem Timotei z różą jerychońską z dodatkiem Odżywki Normalizującej  Joanna  Z Apteczki Babuni. Efekty są obiecujące - łojotok jest pod kontrolą i nie nasila się, włosy nie przesuszyły się. Najgorzej idzie mi oceną tego, jak metoda wpływa na wypadanie włosów- wypada ich całkiem sporo i nie do końca wiadomo z jakiego powodu. szampon z odżywką czy bez nie zmienia tego stanu.

Zatem doszłam do wniosku, że spisywanie na straty (albo traktowanie  wyłącznie jako kosmetyków na wakacje czy na basen) szamponów z odżywką 2 w 1 to niekoniecznie dobre posunięcie. Oczywiście po takim szamponie nawet należy nałożyć dodatkową porcję odżywki na długość, ale według mnie takie szampony zapewniają odpowiednią porcję nawilżenia suchym włosom nie gorzej niż mycie ich odżywką.  Na pewno są jednak bardziej ekonomiczne, gdyż odżywki do mycia zużywa się naprawdę sporo. Czyli szampon z odżywką to nie hit czy kit, tylko wcale obiecujący kosmetyk.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty