Fryzura empirowa raz jeszcze

Christine Cole jako panna Bingley
Moja austenomania trwa w najlepsze - podglądam sukienki i kapelusze z epoki regencji, zastanawiam się, jak ci ludzie żyli, czym się fascynowali, jakie mieli zajęcia, co ich bawiło. Ekranizacje powieści Jane Austen oglądam po wielokroć, odnajduję też wiele przyjemności w oglądaniu filmów "okołoaustenowych", choć zwykle brakuje im tej finezji, z która pisała Jane. Ostatnio ostrzę sobie zęby na  "Austenland", choć zdaje sobie sprawę, że będzie to pastisz i wyśmiewanie z całego serca  zamiłowania do wszystkiego co jest związane z panem Darcy.

Nie marzy mi się jednak pan Darcy, tylko pełen komplet garderoby regencyjnej  i taaaakie włosy do zrobienia tej fryzury. Nie jest tak wypracowana jak podobna powstała na głowie panny Bingley w "Lost in Austen", ale nadal robi duże wrażenie. Potrzeba tylko gęstych i naprawdę długich pasm... i  po raz pierwszy widzę, że ktoś zrobił loczki takie jak w rzeczywistych fryzurach na portretach.



Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty