Rozrywki regencyjnych dam cz.II

Wczoraj opisywałam "rozrywki wyższe", dzisiaj czas na te codzienne obowiązki, praktykowane raczej przez uboższe damy.

Polly Maberly jako próżna Kitty Bennet

Rękodzieło było dla mniej zamożnych pań zwykłą koniecznością. Panie często same szykowały dla siebie drobniejsze elementy garderoby, np. przybierały kapelusze. Już na początku "Dumy i uprzedzenia"  pan Bennet "spoglądając na swą drugą z rzędu córkę, która zajmowała się przystrajaniem kapelusza, zwrócił się do niej znienacka: - Przypuszczam, Lizzy, że ten kapelusz spodoba się panu Bingleyowi.". A bezmyślna Lidia wyjeżdżając po starsze siostry do prowincjonalnego pobliskiego miasteczka oznajmia "Patrzcie, kupiłam ten kapelusz! Nie bardzo mi się podoba, ale pomyślałam, że ostatecznie można go kupić. Popruję go na kawałki zaraz po powrocie do domu i zobaczymy, czy nie potrafię z niego zrobić czegoś ładniejszego (...) Och, w sklepie były jeszcze dwa czy trzy o wiele brzydsze. Kupię trochę satynki w ładniejszym kolorze, żeby go trochę ożywić i stanie się zupełnie znośny."
Filmowcy w 1995 roku jednak Kitty wybrali do roli siostry przybierającej kapelusz, co ładnie podkreśliło jej zamiłowanie do strojów i poświęcanie masy czasu głównie swojej aparycji i zabawie. Lizzie przeznaczająca wolny czas na przechadzki po okolicy jest przez nich traktowana dużo łaskawiej. 
Piękną sceną jest także dopisana przez Joe Wrighta scena barwienia wstążek sokiem z buraków przez panią Bennet z młodszymi córkami, podczas gdy zaniepokojona Lizzy odczytuje list od chorej Jane z Netherfield. Wyraźnie pokazane jest, że w tym domu panny może nie gotują i nie sprzątają, ale chcąc wyglądać pięknie, muszą same przyłożyć się do szycia i krojenia. Po domu wala się zresztą całe mnóstwo wstążek, materiałów i prefabrykatów. Scena jest ujmująca, ale dlaczego do licha barwienie w soku z buraków, który błyskawicznie i bez śladu się spiera!
Barwienie wstążek w domu Bennetów

Na początku XIX wieku panie sporządzały w domu także większość odzieży, zwłaszcza bielizny dla członków rodziny. Sama Jane Austen szyła koszule nawet dla swojego bogatego brata Edwarda. Jane zdarzyło się także naprawiać suknię źle uszytą przez profesjonalną krawcową. Zachowane do dzisiaj elementy sporządzonej przez nią garderoby zachwycają ponoć równiutkimi, drobnymi ściegami. Dla niezamożnych kobiet szycie było po prostu koniecznością. Dlatego pani Morland po powrocie Catherine z Opactwa Northanger gdera: "Moja droga Catherine, obawiam się, że chcesz zostać wielką damą. Nie wyobrażam sobie, kiedy biedny Richard dostałby swoje fulary, gdyby musiał liczyć tylko na ciebie.". Wielkie damy również czuły się zobowiązane szyć odzież, ale częściej czyniły to w celach charytatywnych, jak przekonujemy się o tym w "Mansfield Park", gdy cioteczka Norris robi wyrzuty chorej Fanny: "Czemu nie siedzisz tu z nami i nie znajdziesz sobie jakiegoś zajęcia tak jak my? Jeśli brak ci własnej roboty, poszukam czegoś w koszyku dla biednych. Cały nowy perkal, kupiony w zeszłym tygodniu, leży nietknięty. Od krojenia go krzyż sobie nadwerężyłam, słowo daję. Powinnaś się nauczyć myśleć o innych; wierz mi, to oburzające, żeby młoda dziewczyna tylko się wylegiwała."
Panny Bennet szyjące kościelne poduszki w "Lost in Austen"
 W ówczesnym społeczeństwie do dobrego tonu należała także praca na rzecz kościoła - w "Lost in Austen" panny Bennet, Amanda Price i Charlotte Lucas również poświęcają czas na uszycie poduszek, na których się klęczało, jednak dla niewprawionej Amandy Price taka praca jest wprost nieznośna.

Angielskie ogrody były wspaniałe, zarówno części parkowej, jak i przydomowej, gdzie zakładano ogrody kwiatowe i warzywne. Oczywiście ogrodami zajmowali się wyznaczeni do tego ogrodnicy, chyba że właściciele dysponowali niewielkim dochodem i nie stać ich było na ekstrawagancje, ani na liczną służbę. Jak niezwykłe to było jednak zajęcie dla damy czy dżentelmena świadczy fakt, że kiedy Elżbieta Bennet przyjeżdża na plebanię do Rosings z Lucasami "pan Collins zaprosił ich na spacer po dużym i ładnie położonym ogrodzie, którego pielęgnowaniem sam się zajmował (...) Elżbieta podziwiała spokój, z jakim Charlotta zachwalała owo zajęcie, mówiąc, że jest bardzo zdrowe i że sama gorąco je zaleca". Dla pani domu zwyczajniejsze było raczej nadzorowanie utrzymania rabat kwiatowych. Pan Shepherd zachwalając sir Elliotowi przyszłego dzierżawcę Kellynch Hall, admirała Crofta zapewnia: "Zarówno dom, jak i posiadłość byłyby z pewnością zadbane. Ogrody i żywopłoty byłyby w nienagannym stanie. A panna Elliot nie musiałaby się obawiać nawet o swoje urocze kwietniki". Tylko ubogie krewne, takie jak Fanny Price czy damy do towarzystwa czasami wykonywała pewne drobne prace ogrodnicze, np. zbierały kwiaty. Leniwa lady Bertram stwierdziła, że: "Trzy kwadranse siedziałam w ogrodzie, a Fanny tymczasem ścinała róże i zapewniam, było niezwykle przyjemnie, panował ogromny upał (...) Jej musiało być bardzo gorąco, ale w pełni rozkwitły i nie można było z tym czekać".  

Starsze panny Bennet podczas intymnej rozmowy w ogrodzie
W "Dumie i uprzedzeniu" z 1995 roku panny Bennet i pani Bennet same jednak zbierają kwiaty ogrodowe i zioła na potrzeby domowe, zapewne do bukietów i wyrobu kosmetyków. Osadzenie w takich okolicznościach rozmowy Jane i Elżbiety, a następnie pani Bennet z Elżbietą na temat Jane i jej kiepskich perspektyw na małżeństwo z panem Bingleyem podkreśla prywatność tych rozmów.

Natomiast w "Rozważnej i romantycznej" pokazane jest zbieranie suchej trzciny, którego nijak nie potrafię zinterpretować. Być może służyła do wyrobu koszyków albo kapeluszy, ale dlaczego zajmują się nią panie z towarzystwa pozostaje dla mnie zagadką. Może ktoś coś wie na ten temat?
Marianne Dashwood i pułkownik Brandon
przy zbieraniu trzciny


Komentarze

  1. Dzięki Twoim wpisom przeniosłam się choć na chwilę do XIX wieku... Ech, wtedy życie toczyło się niespiesznie w harmonii z naturą. Każda epoka ma swoje wady i zalety, ale chętnie mogłabym choć przez jakiś czas być taką panną Dashwod bądź Lizzy Bennet. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst (jak i ten poprzedni) - z niecierpliwością wypatruję podobnych :) Aż nabrałam ochoty do obejrzenia jakiejś austenowej ekranizacji - w sam raz do trenowania robienia na drutach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty