Domowy balsam do brody

Hans Langset, posiadacz najdłuższej brody
źr.wasibroda.blogspot.com
 Styl "drwala" w modzie męskiej zrobił w ostatnich latach karierę, ale oprócz tego, że mężczyźni zapuścili masowo brody, nieśmiało dociera do nich także prawda znana wszystkim dziewczynom, które mają długie sploty - o włosy trzeba dbać, a wypielęgnowane, czy to na głowie czy na brodzie, odwdzięczą się ładniejszym wyglądem, połyskiem i zauważalnym przyrostem. Panowie zauważyli, że brodę da się przystrzyc do ładnego kształtu i czesać, a używanie do takiego codziennego rytuału szczotki z włosia dzika jest nawet bardzo przyjemne, bo połączone z masażem skóry twarzy. Pomimo, że zwykle gardzą odżywkami do włosów na głowie, chętnie sięgają po pielęgnacyjne olejki i balsamy do brody, a także woski do utrwalania wąsów. Na razie na brodatych i wąsatych panach majątek zbijają producenci tych prostych w sumie kosmetyków do pielęgnacji zarostu, zapewniając za to pewne poczucie luksusu i ładne kompozycje zapachowe, towarzyszące każdemu z tych mazidełek.  Nie znajdziecie ich w każdym sklepie kosmetycznym, a w dodatku w wielu miejscach sprzedawcy nie będą mieli pojęcia, o co chodzi, ale w sklepiku z kosmetykami naturalnymi i mydłami bez problemu znajdziecie wszystkie składniki, aby przygotować taki balsam w domu.

Podczas mojej wyprawy do sklepu (w czasie której miła w sumie sprzedawczyni chciała mi wcisnąć balsam po goleniu, hehe) zgarnęłam do koszyka następujące składniki:

1. 50 ml puszeczka masła karite/shea (bot. Butyrospermum parkii) - masło świetnie nadaje się do włosów suchych, a takie często występują na brodzie. Poza tym dzięki zawartości naturalnych filtrów UV ochroni włosy na brodzie przed wyblaknięciem. Ma świetną gęstą konsystencję, dzięki czemu balsam się nie wyleje. Puszeczka posłuży też jako eleganckie i wygodne opakowanie do balsamu

2. olej ze słodkich migdałów - nawilża i nadaje połysk, wzmocni włosy, a przy tym rozrzedzi mi nieco to masło karite, aby całość dawała się przyjemnie nabierać z puszki. Używamy 1-2 łyżeczek oleju. Resztę możecie sobie zużyć do pielęgnacji włosów, masażu czy nawilżania skóry twarzy.

3. olejek cedrowy - bo posiada przyjemny, drzewny zapach, taki męski w wyrazie. Ponadto pomaga przy łojotoku, egzemach, łupieżu i ogólnie problemach ze skórą. I jak drwal, to drwal :)

4. wosk pszczeli -opcjonalnie, w ilości ok 1/2 łyżeczki, w celu utwardzenia balsamu, jeśli ktoś lubi.

Wystarczy stopić wosk i masło karite w kąpieli wodnej - wosk rzeczywiście trzeba podgrzać na ogniu, ale masła nie trzeba gotować, wystarczy dołożyć masło do rozpuszczonego wosku i trzymać naczynie w gorącej wodzie, a bez problemu się stopi i wymieszać z olejem migdałowym. Na końcu dodać 1-2 kropelki olejku cedrowego. Nie należy przesadzać z zapachem, niech będzie delikatny, a nie nachalny. Po lekkim ostudzeniu całość wlewamy ponownie do puszeczki. Bez wosku będzie miał konsystencje smalcu, z woskiem odpowiednio gęstszą. Używa się go w niewielkiej ilości (np. porcja wielkości ziarnka groszku), wcierając w brodę na całej jej długości.

To jest oczywiście podstawa. Nie ma przeszkód, aby przepis modyfikować, zarówno w części bazowej, jak i zapachowej, dodając inne masło, inny olej czy w końcu kropelkę mieszaniny olejków eterycznych. Dodatek wosku pszczelego przyda się dla tych, którzy chcą przy pomocy balsamu nadawać kształt brodzie. Najlepiej pogadajcie jednak ze swoim panem, czego oczekuje od balsamu - utrwalenia, czy tylko odżywienia, mocnego pachnidła, czy tylko lekkiego zapachu. Zapytajcie , czy im ten olejek pasuje, może mają jakiś inny ulubiony. Niech to będzie spersonalizowany kosmetyk dla miłego Wam mężczyzny.  A na koniec wydrukujcie sobie własnoręcznie opracowaną naklejkę na puszeczkę, aby prezent był gotowy, np. na Dzień Ojca.

/komentarze po wręczeniu balsamu: Yyy... ale to nie pachnie.(?) To znaczy pachnie kredą (Że co???) Możesz dodać następnym razem olejku sandałowego ?(Jedyne 200 zł za buteleczkę, z której użyjesz 2 kropli, hyhy!) A w ogóle to za rzadkie, weź przetop i dodaj wosku! Bo na filmiku było gęste (grrr!) i sobie brodę wreszcie ułożę. Uch, wspominałam coś o personalizacji?/

Poza tym możecie jeszcze zrobić pielęgnacyjny olejek do brody.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty