Bal szkocki

Bal szkocki  źr. St. Andrew's Society of Panama
Są takie miejsce i zdarzenia, dzięki którym uchyla się okno w czasie i chociaż przez chwilę możemy się poczuć jak nasze XIX wieczne prababki, nie musząc zakładać przy tym gorsetu i pozostając całkowicie współczesną dziewczyną. Taką okazją jest zawsze bal szkocki, organizowany w dowolnym miejscu na świecie.  Dzięki nieprawdopodobnie silnemu przywiązaniu Szkotów do swojej tradycji ocalonych zostało wiele ciekawych reguł balowych, które w Europie dawno zostały już zarzucone albo wręcz zupełnie zapomniane.

Film kontra żywa tradycja
Zatańczyć tak jak Lizzy Bennet... eh!
Zapewne nie raz z zazdrością oglądałyście ekranizacje powieści Jane Austen, gdzie pięknie pokazano dostojne tańce wykonywane przez stojące naprzeciwko siebie rzędy pań i panów, z prostymi krokami, ale o skomplikowanych rysunkach poszczególnych figur. To kontredanse, modne w całej Europie od XVII do początków XIX wieku, kiedy musiały ustąpić pola kadrylom i walcowi. Ale w Szkocji nie oglądano się na modę, W XIX wieku wciąż tańczono po staremu i na szczęście w odpowiednim momencie zaczęto regularnie spisywać choreografie. Dzięki temu tańce przetrwały do dzisiaj, są uczone a co więcej na bazie istniejących figur wciąż powstają nowe tańce. Ta tradycja jest ciągle żywa i pięknie się rozwija, gdyż taniec szkocki w formie balowej rozprzestrzenił się na całym świecie, a tańców powstało już setki tysięcy. Nic więc dziwnego, że mając taki wybór organizuje się nadal zabawy taneczne, na których tańczy się wyłącznie takie tańce..
źr. scottishdanceshoe.co.uk
Reguły i zasady 

 Co więc sprawia, że bale szkockie cieszą się taką popularnością? Powodów jest co najmniej kilka:

1. Partnera znajdziesz na miejscu

Obecnie wiele kobiet rezygnuje z pojścia na tańce "bo nie ma odpowiedniego partnera". Często młode niezamężne kobiety uważają, że jesli nie mają aktualnie chłopaka, to nie ma po co iść, bo nikt ich do tańca nie poprosi. Albo nawet jesli są w związku, to zdarza się że partner nie potrafi lub nie lubi tańczyć albo akurat wybiera się w delegację... Tymczasem na balu szkockim normą jest, że przyjść można bez partnera. Bardzo dobrym i rygorystycznie przestrzeganym zwyczajem jest zmiana partnera do każdego tańca. Po prostu nie wypada tańczyć tylko ze swoim partnerem, choćby i najukochańszym.



2. Równouprawnienie górą 


Beti udowadnia, że tańczyć można nawet z gipsem
fot.Modny Kraków
Na szkockich balach naprawdę nie ma znaczenia płeć, jeśli chodzi o proszenie do tańca. Proszą zarówno panowie, jak i panie!  A co najważniejsze, trzeba mieć naprawdę poważne powody, żeby odmówić - tylko obiecanie danego tańca innej partnerce lub wyjatkowo skomplikowane figury taneczne dostatecznie usprawiedliwiają  opornych. Z powodów zdrowotnych liczy się chyba tylko zbliżający się atak serca i świeżo złamana noga :)  A czasem jednemu partnerowi potrzebne są aż dwie partnerki, więc zdarza się, że zostaje kilku wolnych panów.


3. Lustrzane odbicie


Mimo najszczerszych chęci organizatorów nie da się zapewnić równej liczby mężczyzn i kobiet na balu. Nigdy nie jest to jednak powodem do podpierania ściany przez niewybranych tancerzy - ponieważ kroki dla pani i pana są identyczne, bardzo czesto zdarza się, że w parze ustawiają się dwie kobiety i nie jest to żadną ujmą na honorze, a pozwala przetańczyć cały wieczór.



4. Bo do tańca trzeba ... ośmiorga


Typowy set szkocki (tutaj akurat kołowy)

Szkockie tańce sali balowej nazywane są czasem "social dances" - tańcami towarzyskimi  i według mnie zasługują dużo bardziej na to miano niż to, co rozumiemy obecnie przez popularną nazwę. Aby zatańczyć po szkocku potrzebujemy przynajmniej czterech osób na raz, a najlepiej ośmiorga (w niektórych wypadkach sześciorga). Bawią się więc wszyscy razem, a nie tylko zaprawieni tancerze po kursach tańca. Ponadto partnerzy zwykle nie tańczą w bliskim objęciu, a stoją naprzeciwko siebie lub obok siebie na odległość wyciągniętych rąk. Dotykają się tylko dłońmi, ale prawie cały czas utrzymują kontakt wzrokowy. Jest więc miło, ciepło i nie nazbyt ofensywnie. Ale szkockie tańce potrafią też czasem zaskoczyć...

5. Porządek wieczoru


Karnet balowy z 1897 r. (bal polski)
Przed każdym balem szkockim ogłaszana jest lista tańców, tak jak w XIX wieku. Po co? Tradycyjnie umożliwia to gościom przygotowanie się do balu, nauczenie się poszczególnych figur w zaciszu domowym i zaplanowanie wieczoru. Na balach przeplatają sie tańce proste, znane i takie, które wymagają solidniejszej orientacji przestrzennej i znajomości figur w tańcach szkockich. Można więc z góry założyć sobie, kiedy zrobić sobie przerwę, bo np. nie lubimy danego tańca albo jest dla nas kompletnie niezrozumiały.


5.   Przyjazny dla poczatkujących
Tancerzom szkockim sprzyja fakt, że wszystkie choreografie opierają się na czterech krokach (naprawdę!), a cała reszta to figury, w których trzeba po prostu przesunąć się na inne miejsce. Normą jest, że doświadczeni tancerze tańczą z początkującymi, chyba że jest to szczególnie skomplikowany taniec. Ale wiele tańców jest w stanie zatańczyć absolutnie każdy, od małego brzdąca po bardzo wiekową staruszkę (najstarsza tancerka ma bagatela! sto lat) i nie pogubić się wcale. Nie ma znaczenia, czy ktoś się w tańcu pomyli (zwracanie na to uwagę jest bardzo grubym nietaktem!), wystarczy się miło uśmiechnąć i tańczyć dalej.

6.Bajerancki strój balowy


Debiutantka Joanne McGuire na balu
w hotelu Waldorf -  Astoria
w Nowym Yorku w 2014 roku
Dla wielu kobiet, ale również mężczyzn bal może być spełnieniem marzeń o wielkim wyjściu w wyjątkowo odświętnnym stroju. Bo jak często mamy okazję założyć frak albo rozkloszowaną balową suknię bez narażania się na śmieszność i kpiące spojrzenia? Panowie zawsze zachęcani są do tego, aby na szkocki bal ubrać kilt, ale jeżeli źle się w nim czują, nie ma problemu, aby założyli elegancki garnitur, smoking czy właśnie frak. O męskim balowym "outficie" szkockim jeszcze napiszę, ale czas przejść do spełniania damskich marzeń. Tradycyjnym strojem dla kobiety jest długa do ziemi biała suknia wraz z tartanową szarfą  przypiętą do ramienia (zwykle lewego). Serio serio, taki strój możecie na siebie założyć nie tylko wtedy, gdy idziecie na bal jako debiutantka, ale także wtedy, gdy macie już za sobą niejeden sezon balowy. Jeśli  nie  przepadacie za bielą, śmiało możecie założyć suknię w innym kolorze i przyozdobić ją tartanową szarfą albo wybrać kreację uszytą w całości lub w części z tartanu. Suknia nie musi być najnowszej mody, to dobra okazja do założenia ponownie kiecki ze studniówki czy ślubu kuzynki. Poza tym szkocki bal jest miejscem, gdzie możecie wystąpić w rodowym diademie i zdobytych orderach. Dobra wiem, że w Polsce nie ma zbyt wielu arystokratów i jak na razie żaden na balu w Krakowie się nie pojawił, ale właściwie dlaczego  my, zwykłe nieutytułowane Kopciuszki nie miałybyśmy ubrać sobie diademu, a co! Choćby i ze szkiełkami!

7. Jak nie popełnić faux pas

Tak naprawdę prawie nie można się zbłaźnić na szkockim balu, bo naczelną zasadą jest umożliwienie sobie i innym dobrej zabawy. Ale należy się wystrzegać trzech kardynalnych błędów:
Te modne buciki przypominaja szkockie ghillies,
ale zdecydowanie nie nadają się na bal!
  • przychodzenia w nieodpowiednim obuwiu na bal - ponieważ tance szkockie tradycyjnie tańczy się w miekkich sznurowanych baletkach, nie można przychodzić w szpilkach, glanach i innych codziennych ciężkich buciorach, które moga spowodować kontuzje u innych tancerzy,
  • wpychania się do setu przed inne ustawione już pary - pierwsza para ustawia się zawsze pierwsza od strony muzyków/sprzętu grającego. Kolejne pary ustawiają się zawsze za nią.
  • wychodzenie z setu podczas tańca - nawet jeśli pomyliłeś się  i nie wiesz co się dzieje, nie opuszczaj partnera/partnerki w potrzebie. Jeśli kogoś zabraknie w secie, pozostała siódemka tancerzy nie będzie mogła dokończyć tańca i spuści dezerterowi bęcki.


Bal szkocki w polskim stylu
Pamiętam swój debiut na pierwszym balu szkockim  Wszystko wydawało się takie magiczne, a równocześnie  dawał znać o sobie lekki niepokój , jak to wszystko pójdzie. Wszak byłam nie gościem, ale gospodynią tego balu. Rozbrzmiały pierwsze tony "Highland Cathedral", zwielokrotnione przez echo odbijające się w holu Villi Decjusza w Krakowie i ruszyłam... 


Highland Cathedral

Kiedy zespół Comhlan obchodził XV urodziny i aby to uczcić, postanowiliśmy po raz pierwszy zorganizować coś więcej niż tylko szkocką potańcówkę. Od lat będąc zafascynowana Jane Austen chciałam wcielić w życie marzenia o balu w takim stylu.  Ale formuła balu szkockiego kusiła  bardziej  - z jednej strony żywa tradycja taneczna, a z drugiej możliwość spędzenia jednego wieczoru tak inaczej, odświętnie.  Udało się więc to połączyć.Wraz ze znajomymi wiedzieliśmy, że chcemy kontynuować naszą nową tradycję, co roku więc szukamy pięknego miejsca z odpowiednim klimatem, które stanie się szkocką salą balową. 

Zaproszenie do tańca
fot.Ilia van der Pavert
Aby poczuć się chociaż przez chwilę jak nasze prababki, co roku przygotowujemy karneciki, ale sprawiedliwie rozdzielamy je miedzy panów i panie. Fascynujące jest obserwowanie, jak ludzie podchodzą do siebie, poznają, umawiają jakie tańce zatańczą. Chwilami wygląda to tak, jakby uchyliło się okno w czasie, a ludzie przenieśli wprost do XIX wieku. Tylko nie musimy się już martwić o to, czy powodzenie na balu przełoży się na naszą atrakcyjność "matrymonialną". Wypełnione szczelnie karneciki to już teraz tylko miła pamiątka. Swoją kolekcję balowych karnecików pieczołowicie przechowuję i pewnie kiedyś pochwalę się wnuczce, jak to na balach bywało.


Nauka tańca fot. K.Wejdman
Metodą prób i błędów dochodziliśmy do tego, jak układać program. Oprócz zapalonych tancerzy na bale przychodzą przecież ich partnerzy, którzy nie mają pojęcia o tych wszystkich "pas de basque", a czasem zupełni debiutanci w tej dziedzinie. Trzeba było więc zrezygnować z ambitnych, ale karkołomnych tańców na rzecz przyjaznych tańców "socjalnych". W Szkocji kiedy ogłaszana jest lista tańców, goście balowi przychodząc, muszą tańce znać na pamięć, bo nie są uczone, tylko przypominane przez callera.W Polsce ten zwyczaj okazał się być zupełnie nieprzydatny. Przed balem organizujemy więc zawsze lekcje taneczne, aby rozpracować trudniejsze choreografie i pomóc otrzaskać się ze szkockim stylem tańczenia tym, którzy przyjdą pierwszy raz. A ponadto w karnecikach zamieszczamy gwiazdowe oznakowanie trudności tańców - w tych z jedną gwiazdka poradzi sobie każdy, w tych z dwoma trzeba się już trochę orientować,albo przynajmniej mieć partnera, który wie o co chodzi w tańcu, a choreografie z trzema gwiazdkami przeznaczone są dla zapalonych tancerzy.

Świetlisty walc fot. Piotr Dobrowolski
Ponieważ bal organizowany jest od kilku lat, co roku odświeżamy nieco formułę, proponując drobne taneczne atrakcje - taniec kotylionowy, świetlisty walc, różne tańce o charakterze integracyjnym, aż po pokazy, aby mieć z tego trochę przyjemności. Zaczęlismy także wprowadzac bale tematyczne - np. Nowy Świart (czyli Ameryka), bal jakobicki. Szybko zaczeliśmy dodawać do repertuaru tańce angielskie (we współpracy z Mają ze Szkoły Jane Austen), a w 2016 roku planujemy też dodać tańce polskie. W końcu mieliśmy przepiekną tradycje narodowych tańców i nie mamy powodu się ich wstydzić. 

Ploteczki fot. K. Wejdaman
Bal wkrótce stał się miejscem spotkań towarzyskich zarówno dla tancerzy, jak i osób zafascynowanych dawnym stylem bycia. Wielkim zastrzykiem nowej energii była grupa Krynolina, zrzeszająca kostiumerki (i kostiumerów), dla których bal jest pretekstem do miłego spotkania i do stworzenia nowej super-kreacji w historycznym stylu. Okazuje sie, że nawet w niewygodnej krynolinie i ekstrawaganckiej turniurze da się tańczyć! I na sali balowej zrobiło się tak ładnie!

VII Bal Jakobicki 

Mam nadzieję, że tradycja zimowego balu szkockiego w Krakowie będzie sie miała dobrze jeszcze przez długie lata. Tyle jeszcze mamy pomysłów i wciąż rodzą się nowe wraz z pojawiającymi sie inspiracjami. Najbliższy bal już w styczniu. Nie zabraknie Was, prawda?

Komentarze

  1. Pewnie, że nie zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. juz nie moge sie doczekac:) kiedy ogłoszona bedzie lista tańcow?:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty