W roli drugoplanowej na weselu

Wczesne i późne lato to pełnia sezonu ślubnego, a ponieważ wybieram się w tym roku jedynie na skromny ślub w ratuszu, postanowiłam sobie pooglądać rozmaite klasyki z pompatycznym, formalnym weselem w tle albo w roli głównej. Czasem niestety aż ociekające od nadmiaru lukru (różowego, blee) i posługujące się stereotypami, ale zazwyczaj na tyle lekkie, aby zapewnić bardzo niezobowiązującą rozrywkę w upalny dzień. Przepis na "idealny" film o weselu jest taki, aby popsuć jakiś tradycyjny element i spowodować lawinę katastrof. W końcu najlepsze wesela to te, na których coś idzie nie tak, a najlepiej wszystko. Goście będą mieli przynajmniej co wspominać w długie zimowe wieczory.


Kwitnesencja weselnych wpadek/"Cztery wesela i pogrzeb" 


A teraz konkurs - znajdź pannę młodą!
Większość  filmów o ślubach jest oczywiście anglosaskich i występuje na nim element, o którym nasze panny młode mogą tylko pomarzyć (a konsultantki ślubne pozgrzytać zębami - jedna mniej rzecz do załatwienia). Mowa o orszaku druhen, przybranych w takie same sukienki, dzięki którym - trzeba przyznać - zdjęcia ślubne wyglądają bardzo malowniczo. Zwyczaj dawania pannie młodej orszaku druhen wywodzi się ponoć z czasów, w których wierzono, że oblubienicy w drodze do ołtarza mogą zagrozić ciemne moce, a dzięki temu, że towarzyszyły jej niemal identycznie ubrane dziewczęta, złe duchy dało się oszukać i w razie czego skupiały swoją uwagę na niewłaściwej dziewczynie. W czasach wiktoriańskich dopiero państwo młodzi zaczęli się ubierać do ślubu lepiej niż reszta ślubnego orszaku, ale druhny pozostały jako element kulturowy, który miał głównie ładnie wyglądać, ale nie przyćmić panny młodej. Później pojawiła się teoria, że powinien to być babski szwadron bliskich przyjaciółek oblubienicy, które pospieszą jej z pomocą w każdej trudnej i nerwowej sytuacji weselnej. Ale wyobraźcie więc sobie, że jesteście zaproszone w roli druhny na wesele jak z amerykańskiego filmu.Oj, możecie się spodziewać nielichych "atrakcji", bo z filmowej przerysowanej rzeczywistości wynika, że czasem druhna potrzebna jest w zupełnie innych celach. 

Wojenne podchody "najbliższych przyjaciółek"
 panny młodej Lily /"Druhny"
Druhna- (już nie) psiapsióła

Jeśli anglosaska panna młoda ma wierną przyjaciółkę od czasów dzieciństwa, oczywiście nie wyobraża sobie, że nie będzie ona stała tuż obok niej podczas ceremonii ślubnej. Jednak gorzej, gdy ma takich przyjaciółek kilka - zawsze któraś będzie się czuła urażona tym, że nie jest tą najważniejszą "maid of honor". Wówczas wojny druhen mogą rzeczywiście przypominać filmowe potyczki skromnej Annie i pięknej Helen, które rywalizują o względy wychodzącej za mąż Lily w filmie "Druhny" z 2011 roku. Czasem przyjaźń przetrwa wszystkie przeciwności, łącznie z zapakowaniem najbliższej przyjaciółki w nieprzytomnie drogą, niegustowną kreację, którą noszą w dodatku cztery inne druhny, ale nieraz po weselu nie będzie już dalszego ciągu przyjaźni i babskich ploteczek. "Druhny" bardzo interesująco odcinają się od innych filmów "ślubnych", bo wreszcie nie jest to komedia romantyczna, tylko po prostu komedia. Nie wszystkie żarty są najwyższych lotów, a niektóre sceny są wprost niesmaczne i miejscami pojawiają się dłużyzny, ale scenarzyści i reżyser skupiają się przede wszystkim na relacjach między kobietami biorącymi udział w ślubnych przygotowaniach i obrzędach.
Babska przyjaźń ponad wszystko/ "Druhny"


Sherlock Holmes i Janine na weselu
państwa Watsonów /"Sherlock"
Druhna biznes-plan

A jeśli wszystkie przyjaciółki z dzieciństwa dawno rozjechały się po świecie, panna młoda straciła z nimi kontakt, a najbliższa rodzina jest bardzo mała albo oblubienica odcina się od najbliższych? Wtedy zaczyna się poszukiwanie kogokolwiek, kto by się nadał. Daleka kuzynka sąsiadki, koleżanka z facebooka widziana raz w życiu. Albo inaczej - dziewczyna, o której zdolnościach fryzjerskich krążą legendy, mistrzyni make-upu, stylistka -amatorka.I nawet nie będzie proszona o przyniesienie ślubnego prezentu, wystarczy, że będzie służyć swoimi umiejętnościami. Proste i praktyczne, prawda? Niby nic w tym nagannego, ale przekaz jest prosty - nie potrzebuję ciebie, tylko twoich zręcznych palców i wyczucia stylu. A nieraz ta maid of honor zostaje z rozmysłem wybrana, aby spełnić zupełnie inne cele panny młodej - jeśli jesteście fanami "Sherlocka", szybko przekonacie się, po co Mary Morsten Watson wybrała Janine na druhnę.
Morderstwo na weselu brzmi jak tytuł dobrej powieści/
"Sherlock- The sign of three"

Kuzynka Nikki nikomu nie odpuści
/"Moje wielkie greckie wesele"
Druhna - figurantka

W Polsce na widok dawno niewidzianej kuzynki panna młoda co najwyżej wymownie przewraca oczami (bo przed weselem stoczyła prawdziwa batalię z mamą w kwestii zaproszenia dla niej), ale w krajach anglosaskich bliższa czy dalsza kuzynka w odpowiednim wieku bywa zapraszana na wesele w charakterze druhny. Bo tak wypada i tyle, koło oblubienicy powinni stać członkowie rodziny. O takiej druhnie nie powstają filmy. To rola, który może zachwycić co najwyżej siedmioletnią młodą damę, która będzie sypać kwiatki, ale jeśli nie znacie się z panną młodą jak łyse konie, ten "zaszczyt" wydaje się mocno wątpliwy. Pozostaje tylko jedno - podrywać pana młodego jak kuzynka Nikki w pierwszej części "Mojego wielkiego greckiego wesela". Smakowite są sceny, kiedy dom pełen kobiet szykuje się do ślubu i przyjęcia weselnego, a cały rządek druhen równocześnie wkłada pończochy i pantofle. Ale nawet tutaj druhny są tylko dodatkiem, zbliżającym się niebezpiecznie do roli, o której poniżej.

Kiczowate bardziej niż polskie wesele
Druhna-mebelek

Powiedzmy, że niekoniecznie jesteś najbliższą przyjaciółką albo krewną panny młodej, ale z jakiegoś powodu cię zaprosiła do pełnienia tej "zaszczytnej" funkcji. Nie wiesz dlaczego? Będziesz idealnym tłem! W końcu ślubne zdjęcia nie mogą się obejść bez kolorowego akcentu, który tak interesująco uwydatnia sylwetkę panny młodej. Oczywiście jej suknia jest najstrojniejsza i najlepiej uszyta. Ty masz zapewnić odpowiednią oprawę swoją osobą, znaczy ciałem, nie duchem.
Ślub Shelby w "Stalowych Magnoliach". Znajdźcie na zdjęciu druhny
Twoja sukienka będzie odpowiednio gorsza, pasująca do szarfy, bucików panny młodej albo koloru dekoracji w kościele. Czasem zostaniesz uszczęśliwiona kreacją w stylu "na twój widok każdy ucieknie z krzykiem" na weselu tematycznym, wraz z mnóstwem niegustownych dodatków. Nie miej złudzeń - nieraz specjalnie po to, aby wydać się mniej atrakcyjną od panny młodej. Prawdopodobnie przed złożeniem Ci propozycji bycia druhną dokonała starannie przeglądu swoich znajomych pod kątem urody, nie nazbyt krzykliwej i zwracającej uwagę, ale czuj się wyróżniona - nie zostałaś zaliczona do grona pasztetów, których figura stanowiłaby kłopotliwy dodatek na ślubnych zdjęciach! Takimi mebelkami są druhny na weselu Shelby w "Stalowych magnoliach". Końcówka lat 80, wesele z zabawnymi, przerysowanymi kreacjami, obyczaje, które łączą całą społeczność lokalną!  I tak jak trzeba - cała uwaga skupiona jest na pannie młodej !


Caitelyn zawsze potrzebowała obstawy/
 "Revenge of bridesmaids"
Druhna - kibic

Czasem panna młoda zaprosi cię na wszystkie okołoślubne wydarzenia i koniecznie będziesz jej asystować podczas mierzenia sukni i ustalania, w jakiej konfiguracji usiądą goście przy stołach. Nie musisz robić nic nadzwyczajnego, masz tylko reagować w odpowiednim momencie wydając okrzyki aprobaty i pomruki zazdrości. Bo panna młoda potrzebuje audytorium i chce mieć jak największa widownię, aby podziwiano jej szczęście. Czuje się królową, a prawdziwa królowa potrzebuje przecież orszaku dwórek. A czy to będzie orszak Kasiek czy Gabrysiek o to mniejsza, byle miały ładną figurę i nie odznaczały się nadmiernie na zdjęciach. A po ślubie będą cierpliwie wspominać podczas babskich wyjść wszystkie "zajmujące" szczegóły ceremonii. Gorzej, jeśli druhny zaczynają mieć swoje zdanie i zrobią wszystko, aby popsuć wielki dzień... oczywiście w szczytnym celu pognębienia nielubianej koleżanki. Ten film jest baśniowy i mocno lukrowany, ale sporo w nim ciekawych smaczków z amerykańskiego Południa.


Idealna druhna zawsze na swoim miejscu/
"27 sukienek"
Druhna - organizatorka
    Jeśli panny młodej nie stać na zaangażowanie wedding planerki, bądź przygotowana na to, że jako pierwsza druhna przejmiesz na siebie znaczną część ciężaru organizacji wesela, oczywiście oprócz standardowych atrakcji towarzyszących typu wieczór panieński. Panna młoda niemal na pewno będzie cię potrzebowała do pomocy przy wszystkich projektach DIY: zaproszeniach, prezencikach dla gości, dekoracjach. A także będzie dzwonić po nocach, bo nie wie na jakie kwiaty się ostatecznie zdecydować i zabierze cię na rajd po trzydziestu salonach sukien ślubnych, żeby niczego nie przegapić. Z braku czasu poprosi cię o załatwienie jeszcze paru innych spraw związanych z salą na przyjęcie, a po weselu wręczy suknię ślubną z poleceniem, abyś zaniosła ją do pralni i napomknie, że z podróży poślubnej wróci za dwa tygodnie i miło byłoby jej zastać załadowaną lodówkę w jej mieszkaniu. Aaaaa, pod nieobecność podlewaj kwiatki w jej domu i karm kota trzy razy dziennie, tu masz klucze.
To oczywiście bardzo przerysowany obraz, ale taką druhną idealną, która daje sobie wejść na głowę i bywa zaganiana do roboty przez kolejne panny młode jest Jane, pierwsza druhna na bagatela! 27 ślubach. Co więcej, ona to naprawdę lubi! Przy tym zawsze ma w torebce dodatkowe wsuwki do włosów, kropeczkę bindi na wesele hinduskie, czy zapasowe pończochy i bez słowa protestu daje się ubrać w przerażające suknie druhen. Scena, w której przymierza poszczególne modele z szafy jest fantastyczna! Zastanawiam się - czy ostatecznie nie została po prostu konsultantką ślubną? Film "27 sukienek" po prostu trzeba obejrzeć!


Ślub po polsku

Dobra, ale po co ja o tym w ogóle piszę - filmy nie są nowe, są tendencyjne, przejaskrawione i nie mają nic wspólnego z polską rzeczywistością. Obejrzeć może i można, ale znajdzie się milion innych godnych polecenia filmów. A przede wszystkim na polskich weselach jest tylko jedna świadkowa, która w dodatku ubiera się według własnego gustu i jej rola kończy się w momencie podpisania dokumentów w kościele czy urzędzie stanu cywilnego. Aaa, sorry, zapomniałam o pomocy w odbieraniu kwiatów i prezentów. Jeśli jest bliską znajomą panny młodej, to zwykle jeszcze szarpnie się na zorganizowanie wieczoru panieńskiego, ale nie ma na to wyłączności, taka imprezę zawsze może zorganizować ktoś, kto lepiej zna przyszłą żonę. Najwyżej lider weselnej kapeli poprosi świadkową do "pomagania" przy zabawach oczepinowych, czyli zaganianiu ludzi do tychże zabaw, ale od tego da się również wykręcić. I ma mieć puder w torebce i środki od bólu głowy na wszelki wypadek. No to o co chodzi?

Ślub w latach 50 - w orszaku każdy znał swoja rolę
W polskiej rzeczywistości para młoda często zostawiona jest sama sobie i wesele to dla nich prawdziwa udręka. Wraz z "obciachowymi" zabawami, tradycyjnymi potrawami i innymi elementami polskiego wesela odrzucamy też pomoc innych osób, które ściągają z barków pary młodej część obowiązków. Dawno dawno temu normą było, że w wesele zaangażowani byli rodzice, którzy mogli liczyć dodatkowo na pomoc starosty i starościny (pary z rodziny, która jako ostatnia wzięła ślub, a jeszcze wcześniej swata i jego damskiego odpowiednika - swachy). Ich rola nie ograniczała się tylko do stawiania kolejnych butelek wódki na stołach, ale polegała przede wszystkim na koordynacji całego wydarzenia, kontakcie z kuchnią i muzykami, dyrygowaniu poszczególnymi etapami wesela i prowadzeniu obrzędów. Panowie drużbowie pełnili m.in. rolę kelnerów, pomagając roznosić jedzenie, druhny symbolicznie witały gości, przypinając panom bukieciki do klap marynarki, a później były w stanie rozruszać towarzystwo wspólnym śpiewaniem i zabawami towarzyskimi, wcale nie mających podtekstu erotycznego i przaśnego wydźwięku.

A dzisiaj? Czy para młoda może liczyć na realną pomoc - nie tą iluzoryczną, sprowadzoną do zawiązania gorsetu w sukni  czy krawata i poprawek w makijażu? Jeżeli w organizacji wesela biorą udział rodzice, to najczęściej tak, ale jeżeli wesele zostało urządzone po batalii z rodziną co do kształtu wesela, liczby gości i ich proweniencji i obecności lub braku poszczególnych atrakcji i obrzędów, to już nie jest tak wesoło. Wtedy najczęściej panna młoda (zwykle spiritus movens całego wydarzenia) jest jedyną osoba, która wie co po czym ma się dziać, czego się spodziewać i wszyscy z obsługi zwracają się do niej z pytaniami. A tu jeszcze przecież trzeba zamienić po parę słów z gośćmi i tańczyć... Nawet na malutkich uroczystościach typu skromny obiad dla limitowanej liczby gości zgadnijcie do kogo będzie cały czas podchodził kierownik sali? Nie każdy może i chce pozwolić sobie na wynajęcie na ten dzień konsultantki ślubnej, która bierze na siebie cały ciężar tych drobnych, acz znaczących prac organizacyjnych już podczas wesela. Zdarzyło mi się kilkukrotnie brać udział w weselu w charakterze atrakcji wieczoru. Do dziś nie zapomnę jednego z nich, na którym ujrzałam pannę młodą w wielkiej tiulowej sukni i długim welonie, potykającej się w wysokich szpilkach na nierównej podłodze, przeciskającą się przez zakurzone zaplecze sceny, gdzie była nasza garderoba. Dziewczyna przyszła podziękować za taniec z warsztatami dla gości i wręczyć honorarium. To smutne, że nie wysłała do nas po prostu jednego ze świadków, smutne też było to, że była naszym jedynym telefonem kontaktowym. Widać nie miała komu zaufać w tak prostej sprawie.
Dlatego taki apel ode mnie - jeśli jesteś polską druhną, to postaraj się realnie pomóc pannie młodej przede wszystkim w trakcie wesela, aby miała jeszcze trochę siły na noc i podróż poślubną. Nie trać swojego stylu i osobowości, nie bądź niewolnikiem, ale jeśli przez jeden wieczór będziesz kimś w rodzaju mistrza ceremonii dla bliskiej ci osoby, zyskasz jej dozgonną wdzięczność. A poza tym już sama będziesz wiedziała, jak to wszystko zorganizować na swoim weselu :)

Komentarze

  1. Druhna- organizatorka, prawa ręka, osoba odpowiadająca za szereg spraw związanych z weselem. Na zachodzie jest to bardzo odpowiedzialna rola.W Europie cieszy się coraz większą popularnością. Ludzie przekonują się, że wesele w "amerykańskim" stylu może być równie magiczne jak to tradycyjne.Nie zamykajmy się na nowe pomysły. Czasem to nieznane może być lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O druhnach na polskich weselach pisałam tutaj http://zielonykajecik.blogspot.com/2016/02/wesele-polskie-zapomniane-tradycje.html

      Nie trzeba szukać w obcej kulturze tego, co się ma we własnej :)

      Usuń
  2. Druhny są niezastapione!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty