Bolesna szkoła gracji

Margarita Mamun
Lubię oglądać filmy dokumentalne, które zabierają nas za kulisy wspaniałych spektakli, wydarzeń sportowych, pokazują nietypowe i hermetyczne środowiska. Pokazują coś więcej, niż tylko lśniące od brokatu stroje, ciężkie makijaże i idealne zsynchronizowane ruchy, próbując przynajmniej zbliżyć się do człowieka który za tym stoi. Myślę, że warto propagować takie opowieści, które mówią nie tylko o blaskach sportowej, czy artystycznej kariery, ale przede wszystkim o zmaganiu się z samym sobą w poszukiwaniu idealnej formy i codziennej walce o miejsce na podium.

Yana Kudryavtseva
Zapraszam Was zatem w podróż do świata pięknych rosyjskich gimnastyczek artystycznych, które od początku istnienia tej dyscypliny są zawsze medalistkami wszelkich zawodów międzynarodowych i olimpijskich. Film nakręcony w 2015 roku opowiada o tych aktualnie najlepszych, trenujących w ramach kadry narodowej w Novogorsku pod czujnym okiem legendarnej już Iriny Viner. Szczerze o sobie opowiadają same gimnastyczki, trzy grosze dodają też ich trenerki. Wraz z dziewczynami zaglądamy do hali sportowej, gabinetu lekarskiego, centrum fitness, towarzyszymy im wieczorem w hotelu po zawodach sportowych, słuchamy wspomnień byłych gimnastyczek i marzeń tych młodych, wciąż aspirujących do światowej czołówki. Bardzo sprawnie zrealizowany i zmontowany film zdecydowanie uchyla rąbka tajemnicy, jak wygląda codzienne życie tych ślicznotek. Mniej różowo, niż mogłoby się to wydawać.



Maria Titova
Kariera gimnastyczek przypomina żywot motyla - w wieku 15 lat traktowane są już jako seniorki, od 16 roku życia mogą jeździć na imprezy międzynarodowe, a górna granica wieku to zaledwie 21-22 lata. Mają więc tylko pięć lat na pokazanie, na co je stać i już zostaną zastąpione kimś młodszym. Ich codzienność to sztuka wyboru - czy poświęcić się całkowicie treningowi kosztem olbrzymich wyrzeczeń w życiu osobistym, czy odpuścić i skończyć z niczym. To nie tylko wielogodzinne codzienne treningi i brak możliwości wyjścia z przyjaciółmi czy chłopakiem na randkę, ale też ciągłe pilnowanie wagi, odmawianie sobie słodyczy, bardziej sycących posiłków, czy nawet łyczka wody podczas treningu. Wszystko, absolutnie wszystko jest podporządkowane karierze sportowej. Nawet krótka przerwa w treningach, wymuszona przez kontuzje powoduje drastyczny spadek formy, którą trudno odzyskać. Na filmie widać, że trenerki są bardzo wymagające, niektóre z nich też były mistrzyniami w poprzednich latach. A zwykle na miejsce jednej dziewczyny jest kilka innych chętnych, dobrze rokujących. 

Yulia Sinitsyna
Pomimo tej ogromnej presji wszystkie opowieści gimnastyczek mają wspólny mianownik - trzeba ze sobą walczyć. To rodzaj sportu, gdzie liczy się tylko własna osobowość i umiejętności, a nie pobicie znienawidzonej rywalki. Oczywiście jak to w sporcie bywa - nawet najlepiej przygotowana zawodniczka może nagle upuścić przybory, jednak dziewczyny nie cieszą się z upadku konkurentki. Prywatnie członkinie kadry narodowej lubią się i wspierają podczas wyczerpujących treningów i zawodów. Wychodząc na plansze do ćwiczeń na zawodach skupiają już tylko na sobie.

Alina Kabaeva
Bo każda z nich w czymś jest dobra - czy to w opanowaniu przyborów do ćwiczeń, elementów choreograficznych, ogólnym wrażeniu artystycznym, wykonywaniu skomplikowanych ćwiczeń, ale i w czymś gorsza. Śliczna Julia Sinitsyna walczy z własną wagą, która obciąża jej nadmiernie stopy, szczuplutka Maria Titova ze zmęczeniem i zniechęceniem, ukrywająca emocje Margarita Mamun z niepewnością, elegancka Jana Kudryavtseva z przekuciem radości z treningów na satysfakcję podczas zawodów. Jedna z legend rosyjskiej gimnastyki artystycznej, Alina Kabajea przyznała, że sławna trenerka nie chciała jej początkowo przyjąć do kadry, bo była jej zdaniem za stara, za ciężka, a jej kształt ciała też pozostawiał wiele do życzenia. Ale jak to bardzo ładnie podsumowała - było wiele utalentowanych i pracowitych gimnastyczek, wiele z nich mogłoby z powodzeniem startować na olimpiadzie czy mistrzostwach świata, ale do tego potrzeba jeszcze siły psychicznej i samozaparcia. 



I pomimo takiego ciemnego wydawałoby się obrazu gimnastyki artystycznej film jest bardzo pogodny. Fantastycznie patrzy się na te ciężko pracujące dziewczęta, które pozostają skromne i skupione na tym co robią. Dla każdej z nich po zejściu z podium życie gimnastyczne zaczyna się od nowa. Za chwilę nikt nie będzie pamiętał, że dwa lata temu dziewczyna wygrała jakieś zawody. Liczy się tylko tu i teraz, nie można wybiegać zbyt daleko w przyszłość.

Jana Kudryavtseva, Margarita Mamun i  Anna Rizadtinova
podczas ceremonii wręczania medali w Rio de Janeiro
 A jaki jest tego finał? Julia i Maria nie dały rady utrzymać dobrych wyników i zostały relegowane do kadry rezerwowej. Maria zmieniała kilka razy trenerki, w dalszym ciągu popełnia błędy, ale psychicznie radzi sobie z nimi trochę lepiej. Julia najprawdopodobniej wciąż walczy z wagą, a jej ćwiczenia stały się bardzo uproszczone. Jana zdobyła mistrzostwo świata w 2015 roku i mistrzostwo Europy w 2016 roku, a Margarita została mistrzynią olimpijską w Rio de Janeiro. A ja złapałam bakcyla i zaczęłam regularnie oglądać relacje z kolejnych zawodów w gimnastyce artystycznej.

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty