Idealna suknia ślubna...w Belle Époque

Kolejna wiosna przyniosła wieści o tegorocznych ślubach wśród znajomych, a wraz z planowaniem różnych ciekawych wydarzeń z tym związanych, pojawia się obowiązkowy temat wyboru sukni ślubnej. Tej jedynej, niepowtarzalnej i.... no właśnie, tutaj pojawia się problem: wizja takiej kreacji idealnej.  Jakże często zderzają się różne wyobrażenia tego, jak taka suknia powinna wyglądać. Panna młoda od dzieciństwa marzy o eleganckiej, klasycznie krojonej kreacji, a sprzedawczyni ze ślubnego butiku chce koniecznie wcisnąć jej poliestrowy model w kształcie syreny z najnowszej kolekcji. Albo nie poleca tego ślicznego krótkiego i skromnego modelu "bo goście Pani w ogóle nie zauważą". Mama grzmi o tym, że nie wypada mieć odsłoniętych ramion w kościele, a koleżanka z pracy podśmiewa się z wyboru białej długiej sukni ślubnej z katedralnym welonem na skromną ceremonię cywilną. Ktoś z gości skrytykuje Twój wybór sukni historycznej i całego stylizowanego na historyczny entourażu, chociaż po cichu będzie się cieszył z oryginalnych ślubnych fotografii. A portal modowy miesza z błotem Twoje marzenia o sukni balowej twierdząc, że styl księżniczkowy to już obciach i że koniecznie powinnaś wybrać styl boho.

 Słyszałaś już to? Pewnie wiele razy, a ty i tak starasz się dokonać wyboru według swojego gustu. I dobrze, bo ponad sto lat temu Twoja rówieśnica nie bardzo miała jak wyrwać się z okowów tradycji i tego co wypada, a co nie. Oczywiście zaglądała do żurnala i wybierała sobie fason sukni, ale tak naprawdę istniało wiele nieprzekraczalnych reguł komponowania stroju ślubnego, których żadna panna nie odważyła się złamać.

Suknia ślubna z domu mody Worth
Na serwisie Polonica dostępny jest modowy poradnik "Szyk, czyli sztuka ubierania się gustownie" z 1890 roku, który zupełnie jak w dzisiejszych czasach dyktował kobietom, co mają nosić, aby wyglądać elegancko i stosownie do okazji. Jeden rozdział specjalnie został poświęcony toalecie ślubnej, bo jak autorzy poradnika podkreślali - chociaż sam obrzęd ślubny trwał tylko kilka godzin, pamięć o nim trwała ze wszystkim szczegółami w pamięci świadków jeszcze długo później. Suknia ślubna była więc bardzo ważna, aby goście zapamiętali pannę młodą od najlepszej strony, ale niestety bardzo typowa.. Nawet suknie haute couture, takie jak ten model Wortha były dosyć standardowe-tak jak dzisiejsze suknie ślubne, podobne do siebie jak krople wody. I do tego dochodziły jeszcze bardzo typowe dodatki...
 Kiedy patrzymy na stare zdjęcia ślubne, uderza przede wszystkim sztywność młodych małżonków - to nie wynikało tylko z tego, że trzeba było pozować przez dłuższą chwilę w bezruchu w atelier fotograficznym. Przede wszystkim to stroje państwa młodych nie należały do najwygodniejszych. Czasem nawet wydaje się, że młode przecież dziewczyny, często późne nastolatki lub najwyżej wczesne dwudziestki wyglądają jakoś tak staro... Nie uświadamiamy sobie jednak, że ten efekt był zamierzony.


Suknia ślubna według żurnala z 1890 r.
W tym dniu u schyłku XIX wieku nie starano się podkreślać specjalnie dziewczęcości, niewinności i wdzięku młodości - wręcz przeciwnie, suknia ślubna miała dodawać młodej mężatce powagi, zatem radzono, aby suknię przede wszystkim uszyć z ciężkiej, kosztownej tkaniny i koniecznie zaopatrzyć ją w długi tren Co do kroju promowano wówczas gładkie suknie, ewentualnie ułożone w ciężkie, symetryczne fałdy. Proponowano unikać drobnych zdobień, kwiatów, powiewających wstążek, gdyż to właśnie nadawało młodej kobiecie wygląd słodki i dziewczęcy. A wedle reguł tej epoki panna młoda miała wyglądać majestatycznie, nie jak jakaś podfruwajka.

Satynowa suknia ślubna z lat 90 XIX wieku
Wiązało się to ze szczególną koncepcją, według której panna młoda od dnia ślubu zaczynała być wreszcie traktowana jak osoba dorosła, mogąca stanowić o sobie i wziąć odpowiedzialność za męża i rodzinę. Beztroska, radosna dziewczyna chcąc nie chcąc musiała się szybko przekształcić w stateczną mężatkę, choć paradoksalnie właśnie jako mężatce wolno jej było znacznie więcej niż jako pannie - czytać zakazane powieści, błyszczeć w towarzystwie, bezkarnie flirtować. No i wreszcie mogła być panią własnego domu, urządzić go według własnego gustu i prowadzić po swojemu. Ślub spełniał więc odwieczne marzenia nastolatek - być wreszcie traktowana jak dorosła, w dodatku u boku zakazanego do tej pory mężczyzny!

Dla XIX gości weselnych rozmaite dodatki do ubioru panny młodej stanowiły wręcz towarzyski kod, który mówił im wiele o świeżo upieczonej mężatce. Młodej dziewczynie przysługiwało prawo noszenia wianka i welonu - namawiano tylko, aby ich upięcia na ślubnej fryzurze nie były zbyt fantazyjne, a raczej symetryczne i poważne. Jeżeli za mąż wychodziła wdowa, mogła jedynie osłonić głowę koronkową chustą upiętą na czubku fryzury w kształt czepeczka,ale z opadającymi do pasa końcami. Starsze wdowy niechętnie widziano w jasnych sukniach - za odpowiednie uważano dla nich ciemne kolory i bogate tkaniny np. czarny aksamit. Największym zaskoczeniem były jednak zalecenia dla... rozwódek! Otóż w ich przypadku welon i wianek był absolutnie niewskazany, a swój niezręczny towarzysko status powinny podkreślać zdobieniem przodu stanika kwiatami pomarańczy. Być może więc suknia na sąsiednim zdjęciu nie byłaby przeznaczona dla niewinnej Ani z Zielonego Wzgórza, tylko właśnie dla młodej rozwódki. Zalecenia dotyczyły także biżuterii stosownej dla panny młodej - pożądane były perły i zdobiona brylantami rodowa biżuteria.

Przesądy i oczekiwania co do wyglądu panny młodej są więc naprawdę stare i.... z tradycją.  A Wy z jakimi pomysłami na Wasz wygląd w tym szczególnym dniu się spotkałyście?

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy post :) W ogóle temat XIX-wiecznych ślubów jest naprawdę warty rozwinięcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zatem dokształcić i coś jeszcze ciekawego napisać.

      Usuń
    2. Super post!

      Usuń
  2. Suknie z czasów belle epoque idealnie sprawdzają się również dziś. Są one dość ekstrawaganckie, ale niektóre Panie właśnie tego szukają w sukni ślubnej. Nam niestety średnio przypada do gusty cały gabaryt tych kreacji, ale nie mówimy nie. Dzisiejsza moda pozwala na wszystko.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty